opieka nad dziećmi; opieka nad osobami starszymi lub niepełnosprawnymi; opieka paliatywna; opieka pooperacyjna; opieka pozaszpitalna; opieka prawna; opieka przedszkolna; opieka społeczna; opieka zastępcza; opieka zdrowotna; opieka zdrowotna i społeczna; Moreover, bab.la provides the Dutch-English dictionary for more translations. Kotka dziwnie się zachowuje. Proszę o poradę. Moja kotka zaczęła na mnie warczeć (ale nie atakuje mnie). Kiedy ją dotykam lub kiedy się porusza. Nigdy tak się nie zachowywała. Poza tym porusza się jakby z problemem, stała się jakby smutna i szuka ciepła. Cały czas śpi. Objawy nastąpiły w ciągu jednego dnia, tj. Opieka nad psem; Opieka nad królikiem Najrozsądniej byłoby mimo wszystko pokazać się z kotkiem w gabinecie wet. Pozdrawiam Paweł Walendzik. Odpowiedzi Zdarza się, że kocie niemowlę z jakiegoś powodu traci matkę lub też matka porzuca malucha (bo np. nie może poradzić sobie z wykarmieniem wszystkich dzieci). Jeśli zdarzy się, że znajdziemy takie maleństwo, należy bardzo szybko podjąć działania, które umożliwią kociątku przeżycie. Nie każdy jednak wie, jak w takiej sytuacji postępować. W naszym artykule postaramy się Moj kot w sobote miał miec przeprowadzony zabieg kastracji. Wszystko bylo dobrze. Kot wrocil bardzo spiacy co bylo wiadome. Jednak całą noc wymiotowal. W niedziele rano dzwonilismy do pani weterynarz, ktora nie raczyla odebrac telefonu. Pozniej skontaktowalismy się z innym weterynarzem. Okazało sie, że kotek zatruł sie narkozą. Kot Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Nợ Xấu. Ocenianie zachowania zwierząt wedle ludzkich wartości moralnych jest poważnym błędem. Rozumiem jednak, iż trudno nam tego nie robić, szczególnie w przypadku gatunków, z którymi żyjemy w tak bardzo bliskim kontakcie, jak z kotami. Koty po urodzeniu i siła matczynej miłości u kotów Dlatego, poprzez pryzmat ludzkich kryteriów, kotki są dla nas przykładem wzorowego macierzyństwa. A w przekonaniu tym, utwierdzają nas takie kocie matki, jak słynna chyba na całym świecie, Scarlett, która jest przykładem na to, że instynkt macierzyński bywa silniejszy niż instynkt samozachowawczy. Kotka ta uratowała pięcioro swoich kociąt z pożaru, omal nie przypłacając tego własnym życiem. By wynieść wszystkie maluchy, musiała co najmniej cztery razy wchodzić do płonącego domu, w którym je urodziła. Świadkowie opowiadali później, że po wyniesieniu ostatniego kociaka, Scarlett przez chwilę obwąchiwała je, jakby chciała się upewnić, że są bezpieczne, po czym straciła przytomność. Scarlett doznała bardzo poważnych obrażeń. Sierść miała niemal całkowicie wypaloną, na głowie i łapach rozległe poparzenia, straciła prawie całe małżowiny uszne. Mimo krytycznego stanu, lekarze weterynarii zdołali uratować kotce życie. Z piątki jej dzieci, przeżyła czwórka. Historia ta wydarzyła się 30 marca 1996 roku i dziś wspominana jest w internecie, jako przykład kociej matczynej miłości. Instynkt macierzyński u kotek Słysząc takie historie, jak ta opowiedziana powyżej, trudno uwierzyć, że zachowania opiekuńcze kotek to wyłącznie przejaw instynktu macierzyńskiego. Nie ma wątpliwości, iż u podłoża matczynej miłości leżą wrodzone odruchy. Zachowania opiekuńcze u kotów, na przykład, wyzwalane są przez takie bodźce, jak miauczenie kociąt, niektóre cechy fizyczne maluchów oraz ich nieporadne ruchy. Szczególne znaczenie wydają się mieć płaczliwe dźwięki, które wydają kocięta. Co ciekawe, zdarza się, że kotki reagują instynktem opiekuńczym również na płacz młodych innych gatunków. Znane są przypadki, w których kotki opiekowały się szczeniętami, pisklętami, wiewiórkami itd. Myli się jednak ten, kto myśli, iż u kotów zachowania macierzyńskie to wyłącznie skutek działania instynktu. U tego gatunku duże znaczenie w wychowaniu potomstwa ogrywa życiowe doświadczenie. Innymi słowy, kotka musi nauczyć się wielu rzeczy. Niedoświadczone samice popełniają wiele błędów, na przykład źle wybiorą miejsce na gniazdo. A bywa i tak, że odrzucają swoje dzieci, a nawet je zabijają. Koty po urodzeniu - w jaki sposób kotka opiekuje się nowo narodzonymi kociętami? Doświadczona kotka doskonale wie, jak postępować z kocimi noworodkami. Tuż po tym, jak maluch pojawi się na świecie, samica uwalnia go z resztek błon płodowych, wylizując mu dokładnie pyszczek i nos, by mogło oddychać, następnie przegryza pępowinę i dokładnie myje całe ciało kociaka. ©Shutterstock Wylizywanie noworodka przez kotkę to nie tylko kwestia higieny. W ten sposób rodzi się więź między matką i dzieckiem, a samica zapamiętuje zapach swojego potomka. Kociak też zresztą uczy się zapachu matki – zmysł węchu noworodka funkcjonuje doskonale. W bardzo krótkim czasie po porodzie, kociak zaczyna szukać matczynych sutków, by spożyć pierwszy w swoim życiu posiłek. A odnajduje je po zapachu! Jest to bardzo ważna chwila, i to z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest to, iż w tym momencie scementowania zostaje więź między matką i jej dzieckiem. Miałem kiedyś kotkę, która urodziwszy swoje pierwsze w życiu dziecko, zupełnie nie wiedziała, co robić. Stała na nim i trącała je łapą. Wydawało się, że odrzuci potomka. Niemal siłą położyłem młodą matkę na boku, przystawiwszy kocię do sutków. Gdy tylko maluch zaczął ssać, samica rozluźniła się i zaczęła sama zajmować się dzieckiem. Drugim powodem jest to, że w pierwszych dniach po porodzie u kotów nie funkcjonuje jeszcze system odpornościowy. Mleko matki natomiast zawiera zestaw przeciwciał, które zapewniają noworodka bierną odporność na choroby. Pierwsze tygodnie życia kociąt Przez pierwsze dni życia kocięta większość czasu poświęcają na sen, jeśli akurat nie jedzą, a robią to bardzo często. W tym okresie maluchy nie mają też sprawnie funkcjonującego systemu termoregulacji. Dlatego też matka praktycznie ich nie opuszcza, karmiąc je, ogrzewając i myjąc. Bardzo ważnym elementem opieki na kocimi niemowlętami jest czyszczenie im odbytu oraz narządów moczowo-płciowych. I nie chodzi tu tylko o higienę. Kocięta w tym wieku nie potrafią samodzielnie oddawać kału i moczu. Potrzebują bodźca dotykowego. Wylizując je, kotka stymuluje procesy wydalania. Często się zdarza, iż jakiś czas po porodzie matka przenosi swoje dzieci do nowego gniazda. By to zrobić, zębami chwyta malucha za skórę na karku. Kocięta poddają się temu bez protestów, we wrodzonym odruchu podkulając łapki i ogon. Każde dziecko kotka przenosi osobno. Przeprowadzki te tłumaczy się w różny sposób. Między innymi tym, że stare gniazdo jest już za bardzo przesiąknięte kocim zapachem, staje się więc zbyt łatwe do wykrycia. Innym wytłumaczeniem jest to, że jest ono zbyt się również z teorią, która głosi i matka przenosi młode w miejsce, które będzie bardziej odpowiednie dla ich dalszego rozwoju, a w szczególności do nauki polowania. Kotka zawsze przenosi swoje potomstwo na nowe miejsce, gdy uzna, że w dotychczasowym coś im może zagrażać. Kocięta na etapie odstawiania i nauki polowania Matczyne mleko jest jedynym pokarmem kociąt do ukończenia przez nie 3-4 tygodnia życia. Jest to wiek, w którym maluchom wyrastają zęby, mogą więc powoli przechodzić na pokarm stały. Dla kotów wolno żyjących albo swobodnie wychodzących wiejskich futrzaków naturalnym pożywieniem są przede wszystkim gryzonie, ewentualnie drobne ptaki i inne niewielkie zwierzęta. Taki też pokarm matka dostarcza swoim dzieciom. Początkowo kotka przynosi do gniada martwo zdobycz, którą po prostu zjada w obecności swojego potomstwa. Prędzej czy później jednak kocięta, naśladując zachowanie matki, same zaczynają jeść mięso. I raczej nie trzeba je do tego zachęcać. Okres przechodzenia na stały pokarm to dla młodych kotów pierwszy etap nauki polowania. Wbrew pozorom bowiem, choć mówi się o czymś takim, jak instynkt łowiecki, koty muszą nauczyć się podchodzić, chwytać i zabijać zdobycz. Uważa się, iż kocięta, które między szóstym a dwunastym tygodniem życia nie widziały polującej i zabijające matki, albo innych kotów przy tych czynnościach, nigdy nie będą naprawdę dobrymi łowcami. Oczywiście mogą polować, ale nie tak skutecznie. Nauka polowania obywa się poprzez naśladownictwo. Kotka najpierw zabija swe ofiary w obecności swoich dzieci. Później, osłabiwszy wcześniej zdobycz, pozwala młodym dokończyć dzieła. Co ciekawe, kocięta, gdy dorosną, najchętniej polują na te gatunku, które łowiła ich matka. Tak na marginesie, warto również wspomnieć, że kocięta, które wychowywały się w towarzystwie gryzoni, nie polują na ten gatunek gryzonia, z którym się wychowały, a czasami nawet nie zabiją gryzoni w ogóle. Po prostu nie widzą w nich pożywienia. W przypadku typowo domowych pupili, które nigdy nie wychodzą na dwór, obowiązek dostarczania pożywienia kociętom przejmuje człowiek. Ale i w takich przypadkach przykład matki odgrywa ważną rolę. Maluchy obserwują, jak ona je, więc zaczynają ją naśladować. Tak jak ich dzicy lub półdzicy kuzyni kocięta najchętniej spożywają to, co ich rodzicielka. Uważa się, iż kocięta, które między szóstym a dwunastym tygodniem życia nie widziały polującej matki,nigdy nie będą naprawdę dobrymi łowcami.©Shutterstock Koniec opieki kotki nad kociętami W drugim miesiącu życia kocięta są już bardzo ruchliwe, chętnie się bawią, a przede wszystkim coraz bardziej intensywnie eksplorują najbliższe otoczenie. Nadzorowanie ruchliwej gromadki nie jest łatwe dla kotki. Tym bardziej, że jej dzieci stają się coraz bardziej samodzielne. Zawsze jednak przychodzi chwila, gdy kocięta opuszczają matkę. W pewnym momencie jej instynkt opiekuńczy wygasa i jej dzieci muszą zacząć radzić sobie same. Ale nie zawsze tak jest, że całe potomstwo porzuca swą rodzicielkę. U kotów wolno żyjących zdarza się, że jedna z córek pozostaje z matką, a więzi między nimi mogą utrzymywać się do końca ich życia. Wielu tzw. pseudo hodowców odłącza kocięta, gdy tylko zaczną samodzielnie jeść. Jest to stanowczo za wcześnie. U kotów wolno żyjących młode przebywają z matką kilka miesięcy, choć oczywiście więzi rodzinne stopniowo ulegają osłabieniu. Kocia matka odgrywa w życiu swoich dzieci ogromną rolę. I nie chodzi tu tylko o to, że karmi je, chroni oraz uczy polować. Niezmiernie ważną rolą kotki jest to, że uczy kocięta zachowań społecznych, które są niezbędne dla ich normalnego funkcjonowania, i to nie tylko w kociej społeczności, ale również w ludzkich rodzinach. Futrzaki zbyt wcześniej oderwane od matki mogą być bardzo bardzo trudnymi pupilami. Brak odpowiedniej socjalizacji w okresie dzieciństwa, skutkować może między innymi wybuchami agresji! Według przepisów Fédération Internationale Féline (FIFe), jednej z kilku międzynarodowych organizacji zrzeszających hodowców kotów rasowych, kocięta muszą przebywać z matką minimum 12 tygodni. Jak karmić małe kotki bez matki?Żywienie kociąt w pierwszym roku życia zwierzaka bardzo się zmienia i można je podzielić na trzy etapy. Pierwszy, od narodzin do 3. tygodnia życia, drugi, czyli okres przejściowy, między 3. a 8. tygodniem życia i etap ostatni, od odsadzenia do dojrzałości, czyli do 12. miesiąca życia. U osieroconych kociąt pierwszy etap będzie najbardziej wymagającym momentem w żywieniu kociąt. Przede wszystkim zacznijmy od tego, czym karmić małego kotka bez matki. W pierwszym etapie żywienia jedynym pokarmem dla kocich osesków jest mleko matki, które dostarcza im wszystkich substancji odżywczych, ale jest również źródłem przeciwciał, hormonów i enzymów, które pozwalają kociętom na budowanie odporności. Żywienie kociąt bazuje na mleku matki minimum do 4. tygodnia ich życia, najczęściej jednak dopiero w granicach 6-8 tygodnia dochodzi do odsadzenia. Czym karmić małego kotka bez matki?Kocięta pozbawione dostępu do mleka matki powinny być karmione pokarmem najbardziej zbliżonym do mleka matki. Oczywiście mleko dla kociego oseska nie może być jakimkolwiek mlekiem, jakie znajdziesz w sklepie spożywczym. Dla kociąt nie nadają się również wszelkie mieszanki dla noworodków. Co można wybrać i czym karmić malutkiego kotka? Kocie oseski pozbawione matki potrzebują specjalnego preparatu mlekozastępczego dla karmić malutkiego kotka? Jaka butelka dla kociąt będzie najlepsza?Malutkie, kocie oseski nie będą w stanie napić się takiego mleka z miseczki czy talerzyka. Malutkim kociętom najłatwiej podawać mleko przez strzykawkę, zakraplacz, ale świetnie sprawdza się także butelka dla kociąt z drobnym smoczkiem. Specjalna butelka do karmienia kociąt pomoże z łatwością odmierzyć dokładną porcję jedzenia dla kociaka. Młode kocie oseski potrzebują karmienia przez całą dobę, w mniejszych posiłkach co 2-3 godziny. Stopniowo wydłużaj przerwy między posiłkami - około 2. tygodnia życia kocięta powinny być w stanie przespać noc bez posiłku. Pamiętaj, że podawany kocim oseskom preparat mlekozastępczy musi być serwowany w temperaturze zbliżonej do mleka kociej mamy, czyli w granicach 35-40°C. Zanim podasz posiłek kociakowi wylej jego kroplę na skórę w zgięciu łokcia. Dopiero, gdy nie czujesz parzenia ani wyraźnego dyskomfortu wywołanego ciepłem, możesz podać mleko kociakowi. Od 4. tygodnia życia kocich osesków możesz próbować wprowadzać do ich diety pokarm stały. Początkowo podawaj w miseczce lub na talerzyku papkę wymieszaną z preparatu mlekozastępczego z dodatkiem karmy dla kociąt. Jeżeli kocięta zaczną interesować się taką mieszanką, stopniowo zwiększaj zawartość mokrej karmy dla kociąt w posiłku. Do 8. tygodnia życia kocięta powinny już swobodnie jeść posiłki wyłącznie. ze stałego pokarmu. Po tym czasie zacznij wdrażać suchą karmę dla kociąt. Odp. mebrindeMember Tematów: 1Odp.: 1Początkujący Kochane Kobietki.. Mam problem z własnym instynktem macierzyńskim. Tak, wydaje się to być dziwne i zapewne wyda się Wam jeszcze dziwniejsze, kiedy powiem, że mam zaledwie nieskończone 19 lat… Otóż pomimo mojego młodego wieku bardzo chciałabym mieć dziecko. Zdaję sobie sprawę z tego jakim jest ono obowiązkiem, że nie będę miała już możliwożci powrotu do ‚hulaszczego’ trybu życia itd… Ale gdzież w głębi serca czuję, że jestem już gotowa zarówno fizycznie jak i psychicznie do macierzyństwa. Robi mi się cieplutko na myżl o takim malutkim berbeciu biegającym po domu 🙂 Tak, wiem co powiecie, dziecko to nie tylko radożć, ale też chwile troski i zmartwień. Zdaję sobie z tego sprawę. W czym zatem problem? Mój partner nie jest jeszcze na to gotowy. Nie chciałabym naciskać i do niczego go zmuszać, więc czekam, aż w końcu się namyżli. Tylko, że ani w głowie mu zakładanie rodziny (nawet nie jesteżmy małżeństwem, czego również pragnę). Ale w końcu nie liczy się to czego chcę ja, tylko to o czym marzymy MY. Rozmawiałam z nim na ten temat i owszem, wysłuchał mnie, ale chyba nie do końca zdał sobie sprawę, jakie jest to dla mnie ważne, więc na razie milczę na ten temat. Pytam się zatem, czy istnieje jakiż sposób, by choć odrobinę zagłuszyć instynkt macierzyński? Chciałabym najpierw skończyć studia, znaleźć pracę, ale cały czas krąży mi po głowie myżl o dziecku. Może to jakaż nerwica natręctw, nie wiem… Chciałabym po prostu wiedzieć, że jest na żwiecie taka mała istotka, która potrzebuje mojej opieki… Być może jest to odrobinę dziwne, ale jakiż czas temu miałam kota i opieka nad nim pozwalała mi na chwilę się zapomnieć. Ale kotek niestety zginął i teraz zostałam sama, a mój facet nie lubi, kiedy mu ‚matkuję’. Nie mogę też znaleźć nowego zwierzaka, gdyż mam zamiar przez najbliższy czas mieszkać w akademiku, a tam raczej zwierząt nie da się trzymać. Więc co mam robić? @mebrinde wrote: Ale gdzież w głębi serca czuję, że jestem już gotowa zarówno fizycznie jak i psychicznie do macierzyństwa. A materialnie? CleoMember Tematów: 29Odp.: 905Zasłużony przede wszystkim pomyżl o tym ze poki co to nie stac cie na dziecko. studia troche trwaja kupno mieszkania i samochodu to też nie najlatwiejsza rzecz a pewnie chcialabys zapewnić swojemu dziecku wszystko czego potrzebuje poza tym chyba jakiegoż chomika moglabyż trzymać w akademiku 😀 mebrindeMember Tematów: 1Odp.: 1Początkujący Włażnie w tym momencie nie stać mnie na dziecko i między innymi dlatego proszę o radę jak sobie poradzić z tą natrętną ‚macierzyńską zachciewajką’… hard-manMember Tematów: 87Odp.: 2351Ekspert a może dziecko to nie najgorszy wariant dla Ciebie, Kochana 😆 ja tam już bardzo bym chciał takie cosik różowego które mnie łapie za palucha 😀 i strasznie ryczyyy! 👿 dustinMember Tematów: 7Odp.: 23Bywalec kup sobie lalę baby born czy jak to tam:) jagoda4Member Tematów: 21Odp.: 871Zasłużony To chyba jesteż zjawiskiem 19-latek chce korzystać z życia chyba że „wpadną w macierzyństwo”. Odłóż to na później,poszukaj sobie ciekawego zajęcia:) A jeżli nie dasz sobie rady z tym instynktem(a uważasz że będziesz dobrą mamą)to zajdź w ciążę:)Instynkt to instynkt, nie ma nic wspólnego z rozumem,żwiadomy człowiek panuje nad instynktem rozumiem,ale jak nie może się opanować to co zrobić. dziecko jest czymż dobrym,więc powinnaż się cieszyć z takiego instynktu:) parvatiMember Tematów: 47Odp.: 4641Guru nie masz zadnbego instynktyu. instynkt macierzynski ma sie wtedy, gdy ma sie dzieciaka-to kwestia fizjologii. tobie sie po prostu w glowie poprzewracalo. poza tym: bachory wrzeszcza, s****, pluja…i sa o wiele mniej wdzieczne niz zwierzeta 😆 ktos, kto kojarzy macierzynstwo lub ojcostwo z rozowa istotka czy innym berbeciem, jest moim zdaniem niepowaznym kretynem. jestes nikim: bez wyksztalcenia, bez pracy…skad wezmiesz forse na utrzymanie siebie i dzieciaka? jesli zas chodzi o zwierzeta…kot umie sie zajac soba sam, a i tak ci zginal, wiec na dziecko chyba jeszcze nie pora. jesli zas chodzi o zwierze, ktore ma zastapic dziecko…masakra. „skamlacy burek” ma uczucia i kupowanie go sobie na probe powinno byc karalne. sama nie mam dzieci mimo ze warunki mieszkaniowe i materialne pozwalaja mi na to juz od jakiegos czasu. za tro z niecierpliwosciaczekamy na szczenie, ktore mamy juz zamowione u hodowcy. i teraz tak: nie sadze wcale, zeby posiadanie zwierzecia bylo duzo tansze niz dzieciak. no chyba ze ktos karmi swoje zwierzeta karma z lidla, ktora zawiera 5% miesa… jagoda4Member Tematów: 21Odp.: 871Zasłużony Parvati: Ostro;) katiaMember Tematów: 9Odp.: 247Zapaleniec @parvati wrote: i teraz tak: nie sadze wcale, zeby posiadanie zwierzecia bylo duzo tansze niz dzieciak. no chyba ze ktos karmi swoje zwierzeta karma z lidla, ktora zawiera 5% miesa… najgorsze że niektórzy kupują zwierzakom produkty typu whiskas czy pedigree i myżlą że dają rarytas swoim pupilom ;o które swoją drogą mają aż 4% mięsa. Ja na jedzeniu dla kota nie oszczędzam, wole dać tą stówkę na karmę niż później po paru latach karmienia tym żwiństwem chodzić od weterynarza do weterynarza z chorymi nerkami. Ale w sumie to ta jak z fast foodami. Ale wracając do tematu, to błagam nie bierz znów pod opiekę zwierzaka którym nie będziesz potrafiła się zająć. Tym bardziej że jeżli naprawdę będziesz chciała się nim opiekować tak jak należny to wydasz na to też kupę kasy. Trzeba się liczyć z tym że zwierze tak samo jak niemowlak może zachorować i trzeba mieć jakież fundusze w zanadrzu. A jeżli chcesz się np. zająć jakimż dzieckiem, zobaczyć jak to jest i nauczyć czegoż to polecam wolontariat w domu małego dziecka – zapewne zobaczysz wtedy, że opieka nad małym dzieckiem nie zawsze jest taka różowa jak ci się wydaję i może zaczniesz patrzyć na to realnie Autor Odp. Musisz się zalogować by napisać odp. w temacie: " instynkt macierzyński?" Joanna Chabora CZYTAJ BIO AUTORA Przeczytanie tego artykułu zajmie Ci: 5 min. Spis treści: oswoić kota? mieszkania na przybycie kota czyli jak dbać o czystość czyli jak opiekować się małym kotkiem zadbać o zdrowie kota? intrygujący z domowników Koty to najbardziej niezależne spośród wszystkich zwierząt domowych. Chodzą swoimi ścieżkami, mają swoje humory i kaprysy, a mimo uroczej aparycji, mogą być bardzo złośliwe. Żadna z tych cech nie jest jednak wadą – one wszystkie sprawiają, że liczba „kociarzy” dorównuje liczbie „psiarzy”. Kot to jednak nie tylko fascynująca istotka przemykająca po domowych parapetach, ale i duża odpowiedzialność. Jak oswoić kota? Wydawałoby się, że opieka nad kotem będzie mniej wymagająca, niż zajmowanie się psem, ale nic bardziej mylnego. Stosowanie odpowiedniej diety i pielęgnacji jest w tym przypadku równie ważne, a do tego dochodzi dbałość o to, aby kot się nie nudził i aby miał gdzie wyładować swoją energię i w co wczepić pazury. To, że nie trzeba wychodzić z nim na spacer nie oznacza, że nie trzeba zadbać o kwestię toalety, a fakt, że koty są bardzo niezależne, nie zwalnia z obowiązku zapewniania temu zwierzęciu rozrywki. Ten tekst pomoże dowiedzieć się, co trzeba zrobić, by kot dobrze czuł się w nowym domu i żył w zdrowiu i komforcie. Przygotowanie mieszkania na przybycie kota Koty psocą. Zrzucają wszystko, co przykuje ich uwagę, wczepiają się pazurami w firany i chodzą po szafach. Należy się do tego przygotować nie tylko psychicznie, ale i usuwając z mieszkania wszystko, co może być dla kotka niebezpieczne. Warto tu wspomnieć, że koty często interesują się roślinami, bo od czasu do czasu zjadają trawę w celu poprawienie trawienia. Powinno się więc zwrócić uwagę na to, czy żadna z roślin nie jest trująca lub bardzo kłująca. Zaopatrzenie się w drapak, najlepiej dość rozbudowany, aby zaciekawił kota, jest konieczne, jeśli nowy właściciel nie chce, aby zwierzak podrapał mu meble czy tekstylia. W tym miejscu warto także wspomnieć, że nawet najbardziej wymyślny drapak może nie zachwycić naszego pupila. Ot, takie są właśnie koty. Takie ich piękno 🙂 Kuweta, czyli jak dbać o czystość Jeśli chodzi o inne zakupy, to konieczne będzie kupienie kuwety i odpowiedniego żwirku. Jak żwirek jest najlepszy? Taki, jaki będzie pasował konkretnemu zwierzakowi – niektóre koty mogą być w tym zakresie bardzo wybrednymi domownikami. Na szczęście, gdy kot zaakceptuje już i kuwetę, i żwirek, zadanie właściciela właściwie się kończy. Koty mają w genach załatwianie się do kuwety i zazwyczaj wystarczy kilka razy włożyć małego kotka do kuwety, aby wiedział, o co chodzi, nie należy go na siłę uczyć dobrych zwyczajów. Niestety, kotek sam po sobie nie posprząta – jego pan co dwa dni powinien sprzątać kuwetę, a co tydzień myć samo „pudełko”. Lepiej dobrze przykładać się do czyszczenia kuwety, bo zwierzak niezadowolony ze stanu czystości toalety może wybrać inne miejsce do załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych. Karmienie, czyli jak opiekować się małym kotkiem W zakresie karmienia inne będą zasady tego, jak zajmować się dorosłym kotem, a jak opiekować się małym kotkiem. Kilkudniowe kocięta należy karmić specjalnym mlekiem w proszku, w żadnym wypadku nie można im podać zwykłego krowiego mleka. Kotka karmi się na początku bardzo często, ale podając mu jedynie małe ilości pokarmu za pomocą pipety, smoczka z małym otworem albo strzykawki zwierzątko podrośnie można zacząć podawać mu suchą karmę dla małych kociąt, a później przejść na zwykłą karmę. Najlepiej przeplatać karmienie kota suchą karmą z dawaniem mu pożywienia z puszek, a co jakiś czas można podsunąć mu drobno pokrojonego gotowanego kurczaka czy indyka. Należy też dbać o to, by kot zawsze miał dostęp do źródlanej wody i nie zapominać o tym, że zwykłe mleko jest dla kotów szkodliwe. Jak zadbać o zdrowie kota? Właściwa dieta i zapewnienie ciągłego dostępu do wody są niezwykle ważne dla rozwoju kota, ale warto również pamiętać odpchleniu oraz o dwukrotnym odrobaczaniu. Ważne są również szczepienia – pierwszy raz po ukończeniu 8 tygodnia życia, drugi raz 4 tygodnie później. W przypadku opieki nad malutkim kotkiem trzeba także pomóc mu w trawieniu poprzez odpowiednie masowanie brzuszka po każdym posiłku. Najbardziej intrygujący z domowników Koty są niesamowitymi stworzeniami. Czasem bawią, innym razem wzbudzają podziw swoją gracją i sprytem. I choć opieka nad nimi wymaga trochę czasu, to posiadanie w domu tak fascynującej istoty, jaką jest kot, jest tego warte. Wprowadzenie do swojego życia tego pięknego czworonoga będzie z pewnością świetną decyzją. Uważasz, że to był dobry artykuł? A może coś jest niezrozumiałe? Autor tego materiału czeka na Twój komentarz. Serio. Joanna Chabora Miłośniczka zwierząt, opiekunka dwóch mruczków i jednego włochatego merdacza. O zdrowym żywieniu, pielęgnacji i opiece nad zwierzętami wie więcej niż niejeden weterynarz. Nic dziwnego, że to własnie ona odpowiada za najnowsze wpisy na blogu AlleZoo. Witam, 4 dni temu moja kotka urodziła cztery maluchy. W dużym stopniu wróciła już do siebie, jest żywa, towarzyska, bardzo aktywna, nie ma żadnym problemów z poruszaniem itp. Jednak od czasu do czasu pozostawia po sobie maleńkie kropelki krwi - czy to normalne? Krew jest świeża, czysta. Kotka jest młodziutka, drobna, to był jej pierwszy poród, dlatego wydaje mi się, że po takim wysiłku, jak poród, jest to normalne, ponieważ nie zmieniła zachowania, bawi się, więc nic jej nie boli. Gdyby krwi było więcej, od razu pojechałabym z nią do weterynarza, ale naprawdę są to niewielkie ilości. I jeszcze druga sprawa. Podobno po porodzie kotka powinna jeść głównie suchą karmę, ona natomiast nie bardzo ma na nią ochotę, za to mokrą mogłaby jeść cały czas - ma spory apetyt. Czy może dostawać głównie mokrą, czy jednak zmuszać ją do suchej? I czy podawać jej mleko? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź. oczyszczanie się dróg rodnych jest rzeczą normalną byle nie przedłużało się powyżej 10 dni po porodzie karma może być wilgotna mleko niekoniecznie

opieka nad malutkim kotkiem